Bloog Wirtualna Polska
Są 937 744 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

My girlfreind

wtorek, 19 czerwca 2007 14:57

Może nie wspominałem, ale jestem mieszkańcem wioski. Chciałbym opowiedzieć kilka ciekawych anegdotek dotyczących nie tyle co seksu, ale mnie. A więc zaczynając od mojej „pierwszej miłości” <cudzysłów konieczny ze względów higieny> była nią nijaka Dominika. Poznaliśmy się w przedszkolu, a zaczęliśmy chodzić w zerówce. To było okropne, ale było i minęło. Następną miłością… Wracając jeszcze do klasy „0” mieliśmy taką koleżankę, która rozebrała się przy wszystkich na stole, także… nawet tego nie komentuje… Ale to nie to zainspirowało mnie do tego, bym zainteresował się tą, a nie inną tematyką. Kontynuując następną miłością była Natalia K.. Kochałem się w niej w 2 klasie. Pamiętam jak byłem ministrantem… To była niedziela 14 lutego. Miałem walentynkę. Wyczekiwałem na nią z natchnieniem, aż końcu ją ujrzałem, a moje serce zrobiło się miękkie jak… silikonowy wibrator, który wibruje w rytmie mojego serca. To było niezapomniane przeżycie. O następnych 9 lepiej się nie wypowiadam, bo to strata czasu i moich paluszków, które delikatnie wciskają te klawisze, tak jak ja dziewicy delikatnie wjeżdżam w anal. Ale była taka jedna, która zasługuje na drobną wzmiankę w tej notce. Było to jak na razie ostatnia moja dziewczyna (12 na liście – bez urazy Mycha). Jak już wiecie ma ksywkę Mycha, a na imię jej Martyna Sz. Miło było, ale się skończyło co tu więcej gadać. Tak bywa. Wcześniej wspomniałem o moim powołaniu do seksualności. A więc… to wszystko było tak…<cdn>



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2024520,trackback

komentarze (99) | dodaj komentarz

Sekrety seksu. Alchemia ekstazy

wtorek, 19 czerwca 2007 14:55

Te notkę chciałbym poświęcić wspanialej książce, która przeczytałem wielokrotnie a jej tytuł widnieje w tytule tego wpisu. Książka ta ujawnia potajemne sztuki kochania się oraz uczy nas „dobrego przeżywania stosunku”. Po pierwsze <te słowa kieruję przede wszystkim do mężczyzn, ale nie znaczy to, że niegrzeczne dziewczynki nie mogą tego czytać> uczy jak ćwiczyć ciało, aby orgazm był silniejszy i o wiele „głębszy” <w obu tego słowach znaczeniu>. Świetnym pomocnikiem dydaktycznym są wyraźne ilustracje i ukierunkowane instrukcje kolejnego postępowania. To głównie sztuka tatry, która już uprzednio została poniekąd wprowadzona. Po drugie pozwala facetowi na przezywanie podczas jednego stosunku kilku orgazmów. Kobiety nie wieżą, że stąpają po Ziemi mężczyźni, którzy potrafi to robić. Stereotyp faceta, który uprawia sekst to 3 minuty ostrej gry i b. długi odpoczynek? Ale zdarzają się faceci, którzy to potrafią <nie chwaląc się – JA>. Po trzecie edukuje nas w kierunku przebywania orgazmu bez elakuacji (dla niewtajemniczonych – bez wytrysku). Jest to przede wszystkim nie tyle co przyjemniejsze (seks z prezerwatywą odbiera mężczyźnie 75% przyjemności), ale i bezpieczniejsze. Pozwala bowiem uzyskać wspaniały seks bez zajścia w ciążę! Co mogę jeszcze dodać? Hmmm… Może zmienię temat.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2024510,trackback

komentarze (207) | dodaj komentarz

Moja tantra...

poniedziałek, 18 czerwca 2007 21:10
Tantra jako filozofia bierze pod uwagę całą osobę - naszą materialna aurę jak i duchową. Słowo to znaczy dokładnie: "tkać, powiększać, rozprzestrzeniać" . Według adeptów Tantry poznanie prawdy i wieczne spełnienie można osiągnąć tylko wtedy, kiedy wszystkie nici składające się na tkaninę życia utkane są zgodnie z wzorem zaprojektowanym przez naturę.

Kiedy się rodzimy życie naturalnie formuje się z tym wzorem, ale kiedy dorastamy, ignorancja, pragnienia, przywiązanie, lęk i fałszywe wyobrażenia, zarówno nasze, jak i innych ludzi, plączą i targają te nici. Tantryczna praktyka na nowo splata te nici i przywraca ich oryginalny wzór. Żadna inna ścieżka nie jest tak systematyczna i wszechstronna. Mistrzowie tantryczni twierdza, że sukces zarówno w świecie zewnętrznym, jak i w obszarze duchowym możliwy jest wyłącznie wtedy, gdy obudzimy naszą ukrytą moc, ponieważ każde znaczące dokonanie, a szczególnie osiągnięcie najwyższego celu duchowego, wymaga ogromnej siły i wytrzymałości. Kluczem do sukcesy jest potęga duszy.

Każdy posiada nieskończoną i nieposkromioną duszę, ale u większości pozostaje ona uśpiona. Ten, u którego dusza jest niemal całkowicie uśpiona, nie posiada ani zdolności pomyślnego życia w świecie, ani zdolności cieszenia się ziemskimi przyjemnościami. Bez dostępu do naszej duszy, prawdziwe duchowe oświecenie nie jest możliwe.

Obudzenie i wykorzystanie duszy jest celem Tantry.

Tantra jest często błędnie rozumiana. Sądzi się, że jest to joga seksu, czarnej magii, czarów, kuszenia i wpływania na umysły innych ludzi. To nieporozumienie pojawia się często, ponieważ Tantra jest nauką, jak i ścieżką duchową. Będąc ścieżką duchową, podkreśla oczyszczanie umysłu i serca oraz stosowanie oświeconej duchowej filozofii życia. Jednak jako nauka eksperymentuje ona z technikami, które przy precyzyjnym zastosowaniu mantr i jantar oraz wykorzystaniu mudr tantrycznych i ćwiczeń mentalnych dają rezultat w każdym przypadku. I kiedy ten naukowy aspekt Tantry wpadnie w ręce ludzi mniej odpowiedzialnych za swoje czyny to jest on źle wykorzystywany, okrywając tantrę złą sławą na Wschodzie, a na Zachodzie wzbudzając sensację. Nietrudno znaleźć ludzi, którzy tylko po to nauczyli się kilku tantrycznych formuł, aby robić wrażenie.

Prawdziwi mistrzowie istnieją i jest możliwość uprawiania i rozumienia tej skomplikowanej ścieżki w całym jej bogactwie. Podstawą Tantry jest stwierdzenie, że wszystko, co jest w ciele to jest również we wszechświecie. Jest wiele miejsc tantrycznych, gdzie można spotkać adeptów, w obecności których można doświadczyć pełnego spektrum Tantry - od tantry leczącej ukąszenia skorpiona, leczącej gorączkę i choroby psychosomatyczne oraz sprawiającej, że z ust wydobywa się ogień, aż do Tantry doskonalącej siły pamięci, budzącej kundalini, rozwijającej jasnowidzenie i osiąganie najwyższego oświecenia duchowego.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2021772,trackback

komentarze (417) | dodaj komentarz | Trackbacki (1265)

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  17 724 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O mnie

Jestem malo obiektywny,wiec pozwiolilem aby te kilka slow napisal o mnie kolezanka :P
Wiec: moj kolega jest bardzo zboczony :) Ma extra poczucie humorku i wogole jest gittes :) Czesto obmacuje laski i wklada rece :) mi nie na szczescie:) Kazdej sie pooba:P Ma on opinie boskiego w wyrku wiec wiecie mozecie do niego zarywac:P polecam :) papapsie grubasie:)

O moim bloogu

Anal, oral i inne, czyli o sexie i o mnie - małym zboczusiu

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.06.2011 18:40:02
  • autor: Saundra Forkey
  • treść: Szukalam danych do p...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to